„Trouble don’t last always”

Tytułem wstępu chciałbym zaznaczyć, że podawanie definicji muzycznej wiadomego gatunku nie wydaje mi się konieczne – zakładam, że każdy przecież ją zna (chyba, że ktoś uporczywie myli gatunek „blues” z gatunkiem „rock”, to wtedy proszę już dalej nie czytać).

Czy tworzenie, śpiewanie bluesa może być sposobem na pozbycie się smutku? Rzecz w tym, że po to właśnie się te pieśni śpiewa, po to się ich słucha! Wiadomo, że blues powstał z potrzeby ulżenia sobie w ciężkich chwilach. Tak kiedyś powstała ta forma muzyczna. Bluesmani, czyli twórcy tej muzyki, już odeszli z tego świata, etap tworzenia kanonu bluesa został już dawno zamknięty (tak kiedyś stwierdził np. Lightnin’ Hopkins), ale przecież cały czas chcemy jej słuchać, smucić się i cieszyć życiem razem z mistrzami bluesa. Przyznam, że mnie najbardziej odpowiadają pieśni, w których śpiewak, żeby się uwolnić od „blues” (czyli smutków, niebieskich diabłów, czy jak tam zwał), śpiewa o swoim bólu bez sentymentalnej landryny, za to z dystansem, oraz ironią. Dodam jeszcze, że uwielbiam mieć tę rozkoszną pewność, że bluesman śpiewa właśnie o mnie.

Wracając do traktowania problemów ironicznie, wręcz z sarkazmem, chciałbym posłużyć się znakomitym przykładem. Otóż B.B. King w pieśni „How Blue Can You Get” robi to tak:

I’ve been downhearted baby

Ever since the day we met

I said I’ve been downhearted baby

Ever since the day we met

Our love is nothing but the blues, woman

Baby, how blue can you get?

You’re evil when I’m with you

And you are jealous when we’re apart

Yes, I said you’re evil You’re so evil when I’m with you, baby

And you are jealous when we’re apart

How blue can you get, baby? The answer’s is right here in my heart

I gave you a brand-new Ford

You said I want a Cadillac

I bought you a ten dollar dinner

You said thanks for the snack I let you live in my penthouse

You said it was just a shack

I gave you seven children

And now you want to give them back Yes,

I’ve been downhearted baby

Ever since the day we met

I said our love is nothing but the blues Baby, how blue can you get?

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *